Dream Big – 356 Speedster

Dla większości z nas modyfikowanie samochodów to nie tylko weekendowe hobby, czy chwilowa zajawka na sezon lub dwa. To coś znacznie większego i ważniejszego: pasja, styl, a czasem wręcz sens życia. Dla osób takich jak my żadna zmiana nie jest zbędna, żadna kwota przeznaczona na auto nie jest za wysoka, a auto nigdy nie jest za niskie. Jeśli każdego dnia, w każdej wolnej chwili myślisz o kolejnych pomysłach na swój samochód, szukasz inspiracji w siedzi scrollując posty na Instagramie i pracujesz z myślą o tym, by wciąż posuwać swój projekt naprzód, to zaliczasz się właśnie do tej 'elitarnej' części społeczeństwa. Takie osoby niejednokrotnie poświęcają dla swoich samochodów nie tylko czas i środki, ale bardzo często również inne przyjemności i życie prywatne.

For most of us, modified cars are not only a weekend hobby or a temporary occupation for a season or two. It’s something much bigger and more important: passion, style, sometimes even the meaning of life. For people like us, no modificaion is unnecessary, no amount spent on a car is too high, and the car is never too low. If every day, at every free moment, you think about new ideas for your car, look for inspiration scrolling through Instagram posts and working with the idea of ​​continuing to move your project forward, then you belong to this 'elite' part of society. Such people often devote not only time and hard-earned money to their cars, but very often also other pleasures and private life.

Mało kto wykazuje się jednak wytrwałością tak wielką, jak Daniel Uhlig, właściciel tej pięknej repliki Porsche 356 Speedster. Zanim jednak zdążysz wydać wyrażające dezaprobatę westchnienie na dźwięk słowa „replika”, warto wtrącić krótkie wyjaśnienie. Większości tego rodzaju auta kojarzą się z rzemieślniczą, słabej jakości robotą wykonaną w ciemnym przydomowym garażu typowo chałupniczą metodą. W tym przypadku jest zgoła inaczej, ponieważ za budowę karoserii klasycznego Porsche odpowiada ceniona firma APAL, która ten konkretny model oferowała w latach 1981-1994. W tym czasie powstało zaledwie 700 egzemplarzy, więc już trzy dekady temu stanowił on swoisty rarytas, a dziś taki samochód to istny biały kruk. Kiepska jakość domorosłych replik często idzie w parze ze stosunkowo niskimi kosztami budowy, jednak i tu hipoteza jest daleka od prawdy. Może trudno w to uwierzyć, ale na zakup swojego wymarzonego Porsche nasz bohater przygotowywał się, także finansowo, przez aż 15 (tak, piętnaście!) lat. Jedno jest pewne, wytrwałości w dążeniu do celu i samozaparcia nie można mu odmówić. „Moja przygoda z samochodami zaczęła się w 1999 roku od Volkswagena Polo. Drobne prace przy nadwoziu i bardzo głośna muzyka towarzyszyły mi przy tym aucie i zapoczątkowały moją miłość do klasycznej motoryzacji. Później zakochałem się w 356 Speedster i wiedziałem, że w przyszłości jedno z nich musi być moje” – wspomina Daniel.

However, hardly anyone shows such persistence as Daniel Uhlig, the owner of this beautiful Porsche 356 Speedster replica. Before you can give out a disapproving sigh at the sound of the „replica” word though, it’s a good idea to add a brief explanation here. Most of this type of car is associated with an home-grown, poor-quality job done in a dark garage, using a typical cottage methods. In this case, things are quite different, because the construction of the classic Porsche body is the responsibility of the respected company APAL, which offered this particular model from 1981 to 1994. At that time only 700 copies were made, so when three decades ago it was a kind of rarity, today such a car is a real white raven. Poor quality of home-made replicas often goes hand in hand with relatively low budget, but here too the hypothesis is far from the truth. It may be hard to believe, but Daniel has been preparing, also financially, for 15 (yes, fifteen!) years to buy his dream Porsche. One thing is certain, perseverance in pursuing the goal and self-denial cannot be denied to him. „My adventure with cars began in 1999 with the Volkswagen Polo. Minor work on the body and very loud music accompanied me with this car and started my love for classic motoring. Later I fell in love with the 356 Speedster and I knew since then, that one of them had to be mine in the future”- Daniel recalls.

Niestety, jak często bywa w przypadku marzeń, droga do celu nie była usłana różami. „Kiedy zdecydowałem, że nadszedł czas na znalezienie odpowiedniej bazy, okazało się, że na rynku nie ma dosłownie niczego godnego uwagi. Zależało mi na karoserii wykonanej przez APAL, ponieważ jest to zdecydowanie najbliższy oryginałowi, najwierniej odwzorowany produkt. Kiedy w końcu znalazłem możliwy do uratowania egzemplarz, którego stan oceniłem na 2+, automatycznie podjąłem decyzję o zakupie. Od początku nie podobała mi się ani kombinacja kolorystyczna, ani jakość wykonanych wcześniej prac, więc całość nadawała się wyłącznie do kompleksowej renowacji” – mówi Daniel. Tak też się stało. Pierwszym krokiem Daniela była odbudowa podwozia (konstrukcję oparto na podłodze Garbusa), w tym układu hamulcowego. Pierwszy krok pociągnął za sobą lawinę kolejnych prac i ostatecznie przez ostatnie trzy lata budowy uwadze twórcy nie umknął żaden detal- wszystko zostało dokładnie odrestaurowane lub wymienione na nowe i nie ma tu żadnej, najmniejszej nawet śrubki, która by pozostała nietknięta.

Unfortunately, as is often the case with dreams, the road to the goal wasn’t straight. „When I decided that it was time to find a suitable base, it turned out that there is literally nothing worth mentioning on the market. I wanted a body made by APAL, because it is definitely the closest to the original product. When I finally found a good car that I rated as 2+ in condition, I automatically made a decision to buy. From the beginning, I didn’t like the color combination and the quality of the work done previously, so the whole thing was only convicted for a comprlete renovation”- Daniel says. His first step was to rebuild the chassis (it is based on the Beetle floor), including the brake system. It snowballed to more subsequent works, and in the end during the last three years of the build, the creator’s attention did not miss any detail- everything was thoroughly restored or replaced with new parts, and there is no even the smallest screw left untouched.

Choć miłość do klasyki wręcz z Daniela emanuje, a technologia używana w czasach świetności 356 fascynuje go jak nic innego, w jego wizji nie zabrakło bardzo współczesnego akcentu w postaci pneumatycznego zawieszenia, opartego o podzespoły marek AirLift oraz AccuAir. Jest to zdecydowanie najpoważniejsza ingerencja w oryginalny charakter auta, co jednocześnie uczyniło montaż najtrudniejszym przedsięwzięciem w całym projekcie. Konstrukcja APAL jest dość skomplikowana i obfitująca we wzmocnienia, rozpórki i usztywnienia, dlatego prawidłowy montaż systemu okazał się nie lada łamigłówką. Dla Daniela najważniejszy aspekt stanowiło uzyskanie zamierzonego efektu wizualnego, przy jednoczesnym zachowaniu jak najwyższego komfortu jazdy i czaru krążącego wokół kultowych kształtów nadwozia, nie można było zatem przesadzić. Zwieńczenie prac w tej części auta stanowią oryginalne felgi Porsche 356 z tak zwanymi Moon Caps, które dzięki chromowanemu wykończeniu perfekcyjnie zgrywają się z szarym kolorem karoserii i dodają całości eleganckiego sznytu. Podobnie jest w przypadku skórzanych pasów utrzymujących przednią pokrywę i umieszczonych na oponach white-walls – diabeł tkwi w szczegółach. Warto zauważyć, że choć Porsche Daniela nie obfituje w szalone, szeroko zakrojone modyfikacje, a milimetrowy stance nie jest kluczowym punktem programu, auto wzbudza szacunek i przyciąga spojrzenia wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Ostatnia edycja Ultrace była tego doskonałym przykładem: auto było jednym z najbardziej obleganych i najszerzej komentowanych wśród setek dopieszczonych do granic projektów.

Although the love for the classics literally emanates from Daniel, and the technology used in the heyday of the 356 fascinates him like nothing else, his vision didn’t lack a very modern accent in the form of an air suspension, based on AirLift and AccuAir components. This is by far the most serious interference with the original character of the car, which also made the assembly the most difficult undertaking in the entire build. The APAL structure is quite complicated and abundant in reinforcements, struts and stiffeners, therefore the correct assembly of the system turned out to be quite a puzzle. For Daniel, the most important aspect was achieving the intended visual effect, while maintaining the highest possible comfort and the charm of the iconic body shapes, so there was no exaggeration. The final touch for this part of the car are the original Porsche 356 rims with so-called Moon Caps, which thanks to the chrome finish perfectly match the gray color of the body and add an elegance to the whole look. Leather straps that hold the front cover on the white-walls finished it off nicely- the devil is in the details. It’s worth noting that although the Daniel’s Porsche is not full of crazy, wide-ranging mods, and the millimeter stance is not the point here, the car meets respect and attracts attention wherever it appears. The last edition of Ultrace was a perfect example of this: the car was one of the most crowded and most commented on among hundreds of Europe’s best projects.

Skoro nawiązałem już do karoserii, to w zasadzie najbliższa fabrycznej wersji część całości. Oprócz wspomnianego wcześniej lakieru, uwagę zwracają jedynie oryginalne detale Porsche, które dbają o odpowiednie wykończenie. Niewątpliwie w tym przypadku gustowny minimalizm należy uznać za dużą zaletę. Podobnie sytuacja wygląda wewnątrz, gdzie króluje skóra w kolorze toffi, która na fotelach zyskała dodatkowe przeszycia w kształcie rombów. W połączeniu z szarością nadwozia i jasnoszarym dywanem, zestawienie prezentuje się wręcz wytwornie. Zegary, kierownica, klamry pasów bezpieczeństwa i inne drobiazgi dumnie noszą logo Porsche, co potwierdza pedantyczne podejście Daniela.

In addition to the previously mentioned paintjob, only original Porsche details attract attention. In this case, tasteful minimalism should be considered a big advantage. The situation is similar inside, where the toffee-colored leather reigns, with additional diamond-stitching on the seats. Combined with the gray body and light gray carpet, it looks royal. The clocks, steering wheel, seat belt buckles and other smaller details proudly bear the Porsche logo, which confirms Daniel’s pedantic approach.

Jak mówi właściciel, ten samochód został stworzony przede wszystkim po to, by dawać przyjemność z jazdy, dlatego pomijając dalekie zagraniczne wycieczki, auto porusza się po drogach na własnych kołach. „Jest to dla mnie bardzo ważne, dlatego zamierzam cieszyć się tym wozem co najmniej przez kilka kolejnych lat i używać go do tego, do czego został stworzony każdy samochód” – wieńczy Daniel. Swoją drogą, z chłodzonym powietrzem silnikiem 1600 wyposażonym w dwa podwójne gaźniki Weber, każda podróż musi być prawdziwą klimatyczną przyjemnością. Zwłaszcza jeśli, jest to podróż w stronę kolejnych marzeń.

As the owner says, this car was created primarily to give driving pleasure, therefore, apart from long trips abroad, the car must move on its own wheels. „It is very important to me, so I intend to enjoy this car for at least the next few years and use it for what every car is made for”, Daniel concludes. By the way, with an air-cooled 1600 engine equipped with two twin Weber carburettors, every trip must be a true pleasure. Especially if it is a journey towards the next dreams…

Bardziej rozbudowaną wersję artykułu znajdziesz w kolejnym wydaniu magazynu VOLXZONE.

A more extensive version of the article can be found in the next issue of VOLXZONE mag.

Właściciel: Daniel Uhlig [@daniel_3.5.6]
Tekst: Patryk Bieliński [@volxzone]
Zdjęcia: Maciej Sułek Fotografia [@maciejsulek]

Ownet: Daniel Uhlig [@daniel_3.5.6]
Words: Patryk Bieliński [@volxzone]
Photos: Maciej Sułek Fotografia [@maciejsulek]